Dlaczego zostaŁEM au pair?

au pair w USA

10984258_10155568256400467_5427737400087337716_n

Blogów o byciu au pair prowadzonych przez dziewczyny znajdziecie w internecie tyle, co memów ze śmiesznymi kotami. A co z męską częścią niań, spełniających swój American Dream?

Mężczyzna, który sprząta, pierze, gotuje i wychowuje dzieci? Marzenie, nie facet! Dlatego dziś przedstawiam Wam troje młodych MĘŻCZYZN (nie, nie chłopców), którzy w zamian za doświadczenie amerykańskiego życia zdecydowali się podjąć obowiązków, które powszechnie uważane są za „babskie”…

Dawid, 19 lat, Austin, Texas, chłopcy 5 i 10 lat:

Programem zainteresowałem się, ponieważ moja siostra kiedyś była au pair i można powiedzieć, że wziąłem z niej przykład 😛 Zawsze wszyscy mi mówili, że mam bardzo dobre podejście do dzieci i zawsze umiałem skupić ich uwagę 🙂 Zdania na temat mojego wyjazdu były podzielone: tato bardzo chciał żebym wyjechał, a mama nie bardzo 😛 Jednak po krótkich negocjacjach doszli do wniosku, że do będzie dla mnie dobra możliwość i nowe doświadczenie, które na pewno w pozytywnym sensie wpłynie na moje dalsze życie 🙂 Moja decyzja o wyjeździe była spontaniczna, ponieważ nie miałem pomysłu gdzie chciałbym iść na studia i na jaki kierunek konkretnie, wiec pomyślałem, że ta opcja jest dla mnie dobrym kołem ratunkowym 🙂 Moje doświadczenie z dziećmi nie było oszałamiające.  Słyszałem, że niektóre au pair w wieku 18 lat miały 5000 h doświadczenia, co wydaje się być nieco wyimaginowane 😛 Ja miałem 500h i dokładnie 5 rodzin na swoim koncie! Szukanie rodziny zajęło mi sporo czasu, dokładnie 5 miesięcy. Pewnie ze względu na to, że jestem chłopakiem i miałem tylko 18 lat! Było kilka takich momentów gdzie było bardzo blisko rezygnacji, ale moi znajomi i rodzina wspierali mnie bardzo mocno, więc się nie poddałem i uważam, że to jest właśnie najważniejsze: aby nigdy się nie poddawać! Pomimo, że miałem kilka rodzin na swoim koncie to pierwsze interview z rodzinka odbył się w sierpniu i był to piąty, szczęśliwy match! Nie mogę opisać tego słowami, jak bardzo byłem zestresowany, ponieważ wiedziałem, że od tego interview zależy moja przyszłość i nowe doświadczenie w wielkim świecie ! Poradziłem sobie, pomimo ze mój angielski był po prostu nijaki! Rodzina z Austin, w Texasie powiedziała, że z pośród kandydatów wybrała mnie! 🙂 Przyjęli mnie jako członka swojej rodziny i traktowali mnie tak przez cały rok. Byliśmy bardzo blisko siebie, nawet z dziadkami i innymi członkami rodziny 🙂 Opiekowałem się dwójką chłopców: 5 i 10 lat i nie mogę powiedzieć, że było łatwo i kolorowo. Pięciolatek miał ADHD, a dziesięciolatek zespół Aspergera, wiec było sporo ciężkich momentów i wielkich kłótni pomiędzy nimi. Jednak poradziłem sobie z tym, a szczerze mówiąc nie miałem doświadczenia z tego typu dziećmi, a mimo to pokochałem je a one mnie i po miesiącu, dwóch nie miałem problemu żeby zapanować nad ciężką sytuacja pomiędzy nimi! Moje relacje z hostami były na bardzo dobrym poziomie, traktowali mnie jak swojego starszego syna lub przyjaciela ! Do moich obowiązków należało: pranie, gotowanie i zmiana pościeli. Powiem szczerze, że wcale nie czułem, że robię „babską” robotę i wcale nie myślę, że jest to tylko obowiązek w domu należący do kobiety- mężczyzna równie dobrze może zająć się takimi obowiązkami! Prawdę mówiąc, w Polsce nie byłem odpowiedzialny zbyt bardzo za tego rodzaju obowiązki, ale odnalazłem się bardzo szybko w robieniu prania i gotowania dzieciom, co nie jest wielkim wyczynem i trudem! I szczerze to nawet nie myślałem o tym ze nie dam sobie rady z tak prostymi i błahymi rzeczami, haha! Nie sądzę, że wykonuję typowo damską robotę, ponieważ w dzisiejszym świecie, a szczególnie tutaj w Ameryce, nie ma czegoś takiego jak męska i damska robota 😉 Byłem pierwszym chłopakiem jako male Au Pair w mojej host rodzinie i powiedzieli, że była to najlepsza decyzja jaką podjęli!! Moja LCC powiedziała raz na spotkaniu, że doradza rodzinom w programie żeby wzięli chłopaka jako AuPair 😉 A dlaczego? Ponieważ odkąd male Au Pair pojawili się w jej grupie, nigdy z żadnym nie miała jakichkolwiek problemów 🙂 Krótko podsumowując, polecam każdemu chłopakowi skorzystania z takiego rodzaju możliwości i wyjazdu jako AuPair! Rodziny, które wybierają chłopaków mają całkiem inne podejście do tego programu (może nie wszystkie, ale większość na pewno tak! ) Sam fakt, że wybierają chłopaka jako nianie świadczy o tym, że są bardzo wyluzowani i nowocześni z nich ludzie: otwarci i wyrozumiali praktycznie na wszystko!

Bartosz, 20 lat, Boulder, Colorado, chłopiec 6 lat:

Zdecydowałem się zostać au pair, dlatego że od małego dzieciaka chciałem wyjechać do USA, zobaczyć jak się tutaj żyje, oraz poznawać wielu ludzi. Poza tym chciałem przełamać swoją nieśmiałość i pokazać sobie, jak też innym, że osiągnięcie marzeń nie jest niemożliwe! Zdecydowałem się zostać nianią, bo lubię dzieci i lubię się z nimi bawić, więc postanowiłem spróbować. Wcześniej opiekowałem się dzieckiem siostry, dziećmi sąsiadów, rodziny, ale również prowadziłem kółko teatralne dla dzieci- jestem taki aktor – amator, haha 😀 Znajomym i dalszej rodzinie nic nie powiedziałem o wyjeździe. Wiedzieli tylko rodzice, siostra i kilku przyjaciół. Tata powiedział: „Jedź, zobaczysz jak będzie, jesteś młody, próbuj”. Mama od początku była przejęta i nie chciała żebym jechał, ale znowu nie przeszkadzała mi w realizacji marzeń. Wiedziała, że chcę to zrobić, więc kibicowała mi mimo że ona tego dla mnie nie chciała. Poza tym na początku myślała, że to tylko mój chwilowy kaprys, puste słowa, ale kiedy zobaczyła, że wysyłam papiery, umawiam się na interview i ogólnie szukam rodzinek, wtedy uwierzyła na 100%. W domowych obowiązkach daję radę nie najgorzej : nie jestem dobrym kucharzem, gotuję tylko kilka prostych dan, których nauczyłem się w Polsce, plus kilka których nauczyła mnie moja hostka. Znacznie lepiej ze sprzątaniem: moimi obowiązkiem jest sprzątać pokój małego, jego łazienkę, sprzątnąć w kuchni, zrobić pranie. W Polsce musiałem posprzątać, ale jeśli chodzi o pranie- to była to dla mnie czarna magia! 🙂 Szukanie rodziny? Dopiero po jakimś miesiącu pojawiła się rodzinka z Bostonu (mieszkali pod Bostonem) i po kilku mailach i chyba dwóch skypach okazali się moim PM- także jak widać miałem tylko jedną rodzinkę i zaraz PM. Co prawda potem miałem rematch po 2 miesiącach pobytu (samochodowe sprawy), ale relacje z nimi były cały czas spoko: cały czas pracowałem, mieszkałem u nich, zapraszali mnie do wspólnych obiadów, oglądania filmów, a kiedy ich opuszczałem to kupili mi koszulkę na pożegnanie. W rematchu miałem 3 rodzinki. Rodzinka z Colorado okazała się moim PM. Nie uważam, że moi hości traktują mnie inaczej niż moje au pair koleżanki- co mogę powiedzieć, to, to, że często moi host parents proszą mnie o pomoc, żeby przenieść coś ciężkiego, a np. ostatnio razem z hostem, ubieraliśmy choinkę, która ma wielkość 2 pieter (!) A że ja wysoki, to poprosili mnie, żebym zawiesił gwiazdę na samej gorze 🙂  Nie mam pojęcia czy female au pairs robią to samo- w sensie pomagają fizycznie, ale ja czasami jestem o to poproszony i czuję się z tym dobrze, bo fajnie jest komuś pomóc, zwłaszcza, że to nie rozkaz, tylko prośba do mnie 🙂 Co bym powiedział chłopakom wahającym się czy zostać au pair? Chłopie nie wahaj się, tylko spełniaj marzenia, które masz w głowie! Jeżeli chcesz wyjechać do USA, to nie zastanawiaj się, tylko składaj papiery i osiągnij swój cel. Nie patrz na to co mówią inni, ja na swojej drodze też spotkałem ludzi, którzy nie wierzyli, lub którzy mówili, że to się nie uda- jak widać udało się, bo powiedziałem sobie, że muszę: po pierwsze to jest moje marzenie, po drugie chce pokazać sobie jak i wszystkim, że można! Sprawa wygląda tak, że bycie au pair to nie tylko plusy i tego trzeba być świadomym. Jest to jakby nie patrzeć praca, w której trzeba będzie się uporać z wieloma sprawami. Czasami czuje się zmęczenie, ale mimo wszystko warto! Bo można spotkać wielu niesamowitych ludzi i zobaczyć wiele miejsc, które widzieliśmy wcześniej tylko w telewizji. Poza tym jest to dobra nauka życia. Twoje życie zmieni się o 180 stopni i już nigdy nie spojrzysz na nie tak, jak przed programem, belive me! 🙂

Piotr, 22, Kunkletown, Pennsylvania, chłopcy 8, 11, 12 lat: 

Zdecydowałem się zostać au pair, bo bardzo lubię podróżować. Wcześniej byłem animatorem na Ibizie, w Chorwacji… Au pair jest dla mnie trochę wyzwaniem, bo wcześniej prowadziłem imprezowy tryb życia, wystarczy popatrzeć na filmiki z imprez, które współorganizowałem i to co robię teraz jest wielkim kontrastem do tego co robiłem wcześniej. Na pewno nie nazwałbym siebie nianią, nie lubię tego określenia! Ja tu jestem jako starszy brat! Au pair to dla mnie wymiana kulturowa, która otworzyła mi drogę do marzeń żeby wyjechać do USA. O programie dowiedziałem się od koleżanki, która sama brała  w nim udział. Ona uprzedziła, że to bardziej dla dziewczyn, ale postanowiłem spróbować. I oto jestem. W tym roku byłem animatorem dziecięcym, bo chciałem nabrać doświadczenia w pracy z dziećmi, zobaczyć jak to jest najpierw tutaj, zanim wezmę odpowiedzialność za cudze dzieci na końcu świata. Później prowadziłem zielone szkoły- stąd wzięło się moje doświadczenie, które pomogło mi się dostać do programu. Różnica polega na tym, że tam kiedy dziecko nie umiało się zachować, lub coś było nie tak, dzwoniło się do rodziców. Dziś, jako au pair jestem za te dzieciaki odpowiedzialny tak jak trzeci rodzic. Ale zawsze miałem dobry kontakt z dzieciakami i dobrze mi się z nimi pracuje. Moi rodzice na początku myśleli, że jadę tylko na pół roku i przez chwilę żyli w tym przekonaniu 😀 Ale zaakceptowali moją decyzję. Znajomi też bardzo wspierali i gratulowali odwagi. Ale sam wyjazd nie jest odwagą. Odwagą jest bycie tutaj, zdanemu tylko na siebie i stopniowe ogarnianie wszystkiego, co w Polsce było codziennością. Jeśli chodzi o obowiązki domowe, to wiadomo, tylko to co związane z dziećmi. Staram się wprowadzać dyscyplinę, dlatego moje chłopaki zazwyczaj sami sprzątają swoje pokoje, chociaż czasami jest szybciej jak ja coś zrobię. Pranie tutaj też jest znacznie łatwiejsze: najpierw pralka, potem suszarka i gotowe. A gotowanie od zawsze mnie kręciło, chociaż nigdy wcześniej nie próbowałem. Kiedyś widziałem filmik o tym, czego człowiek uczy się będąc na emigracji i zupełnie się zgadzam z tym, że gotowanie jest jedną z tych rzeczy. Schabowe i w ogóle wszystko co zrobię wychodzi mi meeega! No a do tego jeszcze pewnie jakąś kobietę w przyszłości zaskoczę 😉 Naprawdę, wcześniej nie miałem na to czasu, a tutaj mam go znacznie więcej, więc dobrze czuję się w kuchni i wiem, że jakoś do przyszłości też mnie to przygotowuje. Babskie obowiązki? Pranie? Każdy sobie pranie może zrobić. Najlepsi kucharze świata to właśnie faceci. To nie są babskie obowiązki. Jakoś źle to określiłaś. To jest świetne przygotowanie do przyszłości! Rodzinę znalazłem dość szybko, na profilu miałem dwie: jedną z czwórką dzieciaków, samotna matka no i mój obecny PM. W sumie zajęło mi to dwa tygodnie. Myślę, że rodzinki szukają male au pair, który wniesie coś w życie dzieciaków, ja np trenuję sporty walki, więc postawienie chłopaków do pionu to żaden problem 😉 A amerykańskie dzieciaki czasem tego potrzebują… Każdy kto ma charakter, ale też jest elastyczny i umie dopasować się do rodziny, sobie poradzi. Każdy jest inny, każda rodzina jest inna, trzeba iść na kompromis. A poza tym każda podróż pomaga poznać i rozwijać samego siebie. Jest to doświadczenie, które niesamowicie zaprocentuje w przyszłości. I teraz oddaje hołd moim rodzicom za to jak mnie wychowali i co mi dali w życiu. Zawsze ich doceniałem, ale dopiero teraz widzę ile trudu trzeba włożyć w utrzymanie domu, a przede wszystkim wychowanie dzieci na porządnych ludzi!

12358451_1093512747334287_161096503_n

Prosto z Pennsylvanii Piotr i jego host „bracia” 😉

 

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Dlaczego zostaŁEM au pair?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s