Key West, ostatni przystanek rejsu

au pair w USA, moje podróże

IMG_5842

Włączam Picasę 3, widzę zdjęcia, widzę pozującą na nich siebię. I nadal nie wierzę, że rejs, który był wielkim marzeniem, dziś jest już tylko wspomnieniem.

Ot, takie tam, pseudo głębokie intro do wpisu.

Key West – wyspa należąca do Florydy, jest najbardziej wysuniętym punktem na południe w USA. Spędziłyśmy tam zaledwie kilka godzin, ale jak zwykle z moją determinacją, udało mi się zobaczyć wszystko to, co wcześniej zaplanowałam.

„Florida, The sunshine state”? Raczej nie doświadczyłam tego na własnej skórze. Już w porcie zaczęło padać i z mijającym czasem padało coraz bardziej. Czułam, że ten dzień skończy się katarem stulecia! Ale było wyjście? Nie. Nie po to przemierzyłam tysiące kilometrów, żeby trochę wody zamknęło mnie na wycieczkowcu. Na szczęście dobra karma wraca do dobrych ludzi i żadnego kataru nie było 😉

Po wyjściu z portu chciałyśmy zapytać kogoś o drogę. Zazwyczaj najlepsi są do tego taksówkarze lub inni kierowcy. Tym razem padło na  kierowcę trolejbusa. I wiecie co się okazało? Nie tylko pan mówił biegle po polsku, ale również jako pasażerki „cruise” miałyśmy przejażdżki po wyspie za darmo! Czyli chociaż odrobinę uniknęłyśmy deszczu. Dojechałyśmy więc do Southernmost Point, a stamtąd chodziłyśmy już piechotą.

IMG_6051

Nie wiem czy wiecie, że popularna boja przy której wszyscy robią sobie zdjęcia, nie jest faktycznym „southernmost point”. Najbardziej wysuniętym na południe punktem w USA jest prywatna wyspa – Ballast Key, na którą turyści nie mają wstępu. Dlatego też, boja na Key West przejęła obowiązki prywatnej posiadłości i jest największą atrakcją turystyczną na wyspie. Stąd do Kuby jest już tylko 30 mil, a kierowca trolejbusa zażartował, że bliżej nam do Havany niż do Walmart’u. Co właściwie mogło być prawdą, a nie tylko sucharkiem, gdyż na wyspie nie widziałam żadnych amerykańskich hipermarketów.

IMG_5763.JPG

Jak w każdym turystycznym punkcie, swoje to zdjęcia trzeba odstać 😀 

Korzystając z tego, że wyszło słońce z Southernmost Point przeszłyśmy do domu Ernesta Hemingway’a, którego zwiedzanie kosztuje $13. Szybko podłączyłyśmy się pod grupę z przewodnikiem i mogłyśmy posłuchać trochę o historii tego miejsca. Oczywiście musiałam wybuchnąć wielkim entuzjazmem kiedy okazało się, że pisarz jako dziecko miał au pair. I w tym momencie cała grupa musiała wysłuchać MOJEJ historii 😉  Dom jest zachowany naprawdę bardzo dobrze, otoczony pięknym ogrodem. Niestety padała mi bateria, a zdjęć od koleżanki do dziś się nie doczekałam… 😦

IMG_5789

Ostatnim miejscem, które chciałam zobaczyć był Zachary Fort Park z pięknymi plażami i znanym z wielu zdjęć drogowskazem pokazującym odległości z Key West do największych miast świata. W tym momencie padało tak bardzo, że dosłownie biegłyśmy po parku, żeby tylko znaleźć jakieś miejsce gdzie można by było przeczekać kolejną ulewę. Na szczęście się udało i zdjęcie ze znakiem mam! Szkoda tylko, że poplażować nie było okazji…

IMG_5818

Zanim wróciłyśmy na statek wstąpiłyśmy jeszcze na kawę i tradycyjne cytrynowe ciasto – Key Lime Pie. Jest pyszne, ale tak słodkie, że kawy polecam nie dosładzać 😉

IMG_5837

Żałuję, że nie udało mi się dotrzeć do miejsca w którym kończy się droga numer 1, czyli autostrada ciągnąca się z Key West aż do Kanady (3813 km)! Widziałam znak z trolejbusa, ale pod koniec chodzenia byłyśmy tak mokre i wyczerpane, że postanowiłyśmy wrócić na statek wcześniej i nacieszyć się po raz ostatni darmową, niekończącą się szamą! Więc właściwie to nie, nie żałuję!

Byłam bardzo podekscytowana, że zobaczę Key West i strasznie rozczarowana pogodą! To miejsce jest idealne na wakacje dla takiej osoby jak ja, która woli wypić piwo w barze, zjeść kiełbasę i posłuchać szantów (mam na myśli PL, tutaj bardziej country), niż umierać w szpilkach w najlepszym klubie w mieście. Key West ma ten klimat! Cygaro, whiskey i świetna muzyka! Tak bardzo chciałabym tam spędzić więcej czasu! Ten dzień zdecydowanie obudził we mnie wspomnienia z wakacji w Jastrzębiej Górze, gdzie jako dziecko jeździłam z rodzicami. I wiecie co? Już planuje kolejne wakacje nad Bałtykiem! 😉

IMG_5836

IMG_5803

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s